CZY WIESZ JAK UNIKNĄĆ ANTYBIOTYKÓW?


Dziś już chyba nikt nie ma wątpliwości, że antybiotyki podawać należy tylko w skrajnych przypadkach. Głośno mówi się o tym by oszczędzać zarówno nasze organizmy jak i poszczególne antybiotyki, bo bakterie bardzo szybko uodparniają się na nie, a nasze organizmy mają coraz większe problemy z regenerację po takiej kuracji. Zanim jednak przejdę do sedna proponuję poczytać trochę rzeczy oczywistych dla lepszego zrozumienia problemu odporności na antybiotyk.

Po pierwsze antybiotyki działają tylko i wyłącznie na bakterie. Nie na wirusy. Jak bardzo jest to istotne pokazuje fakt, że jeszcze kilka lat temu lekarze nagminnie przepisywali je każdemu kto chciał się pozbyć szybko gorączki i bólu. Okazywało się jednak, że gorączka malała a ból ustawał, ale nie choroba, która za kilka godzin powracała. Do dziś bardzo rzadko wykonuje się proste badanie, które stwierdza, czy mamy do czynienia z wirusem i trzeba go po prostu „wyleżeć”, czy z bakterią.

Jak antybiotyk działa na bakterie: na dwa sposoby

  1. albo hamuje podział komórkowy czyli nie pozwala się mnożyć bakteriom, jest to działanie bakteriostatyczne

  2. albo wnikaja przez błonę komórkową do wnętrza bakterii zakłócając procesy w niej zachodzące i tym sposobem bakteria ginie, jest to działanie bakteriobójcze

Aby cały proces przebiegał prawidłowo muszą wystąpić jeszcze dwa czynniki. Po pierwsze bakteria musi zareagować na antybiotyk. Oznacza to, że błona komórkowa bakterii musi być przepuszczalna dla leku. I tak na przykład, kiedy Flemnig pracował nad penicyliną, okazało się, że tylko bakterie gram dodatnie są wrażliwe na ten lek, zaś gram ujemne już nie. Warto o tym pamiętać. Po drugie musimy podać odpowiednią dawkę leku. Dlaczego to takie ważne? Otóż, z jednej strony chodzi o to, że zbyt mała dawka nie zadziała na wszystkie bakterie i po odstawieniu leku po raz kolejny zaatakują. Natomiast zbyt duża dawka sprawi, ze zgina wszystkie bakterie i te „dobre” i te „złe”. Zaburzone zostanie PH organizmu i w konsekwencji spadnie nam odporność.


Tyle teoria, gorzej w praktyce. W czasem okazało się, że jak to w przyrodzie zwykle się dzieje i tutaj bardzo się sprawdza. Jeśli jest jakaś akcja po niej nastąpi reakcja. Bakterie zwyczajnie zaczęły się uodparniać na podawane leki. Jak jest tego mechanizm?

  1. istnieje tzw. naturalna odporność bakterii na dany antybiotyk. Czyli trzeba „dobrze trafić” w lek. W tym przypadku lekarze zwykle podają środki o szerokim spektrum działania, czyli wychodzą założenia, ze trzeba zabić wszystko, co się rusza by zadziałało. Mnie to osobiście spotkał, zanim trafiłam na produkty CaliVita i medycynę naturalna. Dopadło mnie jakieś zapalenie płuc, i dwa brane antybiotyki nie zadziałały. Dopiero trzeci, również, podany na chybił trafił jakoś sobie poradził.

Wyjściem z tej sytuacji jest podawanie jednak podawanie leku o wąskim spektrum działania po przeprowadzonych wcześniej badaniach.


  1. mamy wreszcie odporność nabytą bakterii. Nie ma przecież, taka bakteria inteligencji, ale śmiało można powiedzieć, że się uczy i tak zmienia, że lek na nią nie działa. Jak to się dzieje? Otóż, nie można powiedzieć, że lek na te bakterie nie działa. Owszem działa i część z nich jest wyeliminowana, jednak część z nich już w trakcie działania leku tak zmienia skład błony komórkowej, że staje się ona nieprzepuszczalna na leku. Te, które nie zostały zabite przez antybiotyk, „produkują” kolejne pokolenie bakterii, już genetycznie odporne na danych rodzaj leku. Tak stało się przecież z gronkowcem złocistym. Dziś nie ma na niego leku i antybiotyki sobie nie radzą w tą bakterią.


Oprócz tego mamy do czynienia z niepożądanym skutkami działania antybiotyków. W zasadzie nie ma dziś bezpieczniej dawki, która nie siałaby spustoszenia w organizmie. Z jednej strony coraz więcej antybiotyków ma działanie toksyczne i może uszkadzać narządy wewnętrzne np.: tetracykliny – wątrobę, aminoglikozydy – nerki i oczy. Bardzo często też ludzi występują reakcje uczuleniowe, od obrzęków, wysypek, aż do wstrząsu anafilaktycznego prowadzącego do śmierci, bez szybkiej pomocy lekarskiej. Wreszcie powiedzieć należy, że nie ma takiej dawki antybiotyku, która nie wybiłaby naszej flory bakteryjnej w jelitach. A jak wiadomo zdrowie zaczyna się w jelitach i jest bezpośrednio związane z obecnością przyjaznych nam bakterii. Prawidłowa flora bakteryjna odpowiada na trawienie, wydalanie, tworzenie i przyswajanie witamin, a także, a może i przede wszystkim za odporność. Pozbycie się jej powoduje zakłócenia z trawieniu, wydalaniu, wchłanianiu witamin, oraz spadek odporności pogłębiony jeszcze bardziej.

Oto tylko kilka reakcji organizmu na działanie antybiotyków:

- rozwój grzybicy przewodu pokarmowego, moczowego i płciowego

- częstsze nawroty stanów zapalnych np. ucha

- zespół chronicznego zmęczenia

- utrata składników odżywczych: witamin, mikro- i makroelementów, minerałów

- reakcje uczuleniowe oraz alergie



Co więc robić? Brać czy nie brać? Jeśli nie brać to, co w zamian?

Jestem przeciwnikiem antybiotyków i więcej jest przeciw niż za. Tym bardziej, że można każdą chorobę usunąć, jeśli tylko pozwolimy naturze i naszemu organizmowi działać w swoim tempie.


CO W ZAMIAN?

  1. dbanie o odporność. Tak naprawdę chodzi tu o ciągłe utrzymywanie naszego układu odpornościowego w gotowości. Oprócz prawidłowego odżywania ( zobacz tutaj co to znaczy) warto przyjmować w okresach wiosenno- jesiennych, większe dawki witamin C, cynku, przez kilka tygodni zażywać vilcacorę czy też wyciąg z czosnku. Znajdziesz to w produktach:

IMMUNAID, GARLIC CAPS, CHELATED ZINC, C1000, C500

Każdemu warto polecieć sok POLINESIAN NONI. Osobom starszym warto włączyć multiwitaminy SENIOR FORMULA, a dzieciom koniecznie podawać BEE POWER oraz multiwitaminy specjalne dla nich czyli LION KIDS.

  1. probiotyki. Jeśli podstawa zdrowia są jelita to zadbajmy o nie. Warto codziennie przyjmować bakterie bifidus i accidofilus . Znajdziesz je w produkcie AC-ZYMES

JEŚLI JEDNAK ZACHORUJESZ.

Jeśli jednak zachorujesz, warto wiedzieć, ze masz jakaś alternatywę.

  1. VIRAGO – zabójca wirusów. Jest produkt naturalnych działający na wirusy i zastępujący antybiotyki. Powoduje z jednej strony zabicie wirusów, z drugiej podwyższa odporność, a trzeciej oczyszcza organizm z toksyn. Możesz uniknąć brania antybiotyków!!!! Polecany dorosłym i dzieciom. Bez ograniczeń wiekowych. Więcej tutaj

  2. IMMUNAID – wyciąg z Vilcacory. Stymuluje układ odpornościowy. Skraca czas choroby Więcej tutaj tutaj

  3. AC-ZYMES przyjazna flora bakteryjna. Uzupełnia jelita w przyjazne bakterie, łagodzi dolegliwości trawienne. Więcej tutaj

  4. C 1000, C500 – witaminy C nigdy nie za dużo, szczególnie w czas choroby. Stymuluje układ odpornościowy, poprawia pracę wątroby, skraca czas choroby. Więcej tutaj

  5. CHELATED ZINC – łatwo przyswajalny cynk podnosi odporność. Więcej tutaj

  6. NOPALIN lub PURE YUCCA – błonnik wiążący toksyny w jelitach by szybciej można było się ich pozbyć. Więcej tutaj

  7. POLINESIAN NONI ( tutaj wszystko o NONI)

  8. INFANT FORMULA ( dla niemowląt), LION KIDS, BEE POWER (dla dzieci starszych) – specjalne multiwitaminy. Więcej tutaj

  9. WHITE WILLOW – naturalna aspiryna dla każdego. Więcej tutaj

  10. GARLIC CAPS – wyciąg z czosnku o działaniu bakteriobójczym i bakteriostatycznym. Więcej tutaj

Oczywiście nie wymieniłam wszystkich produktów i ich kombinacji. Warto poczytać zakładkę recepty, znaleźć chorobę i zestaw produktów wraz z dawkowaniem. Jeśli chodzi o dzieci i niemowlęta to proszę o kontakt w cel dobrania dawki i produktów do wieku i wagi dziecka.

Ważna jest również odstawienie cukru. Niestety biały cukier nie poprawia nam zdolności obronnych i regeneracyjnych organizmu. Nasze ciało szybciej odzyska formę, gdy całkowicie odstawimy cukier. Nie dochodzi wtedy do nadmiernego przerostu grzybów Candidia w jelitach.

Wreszcie odpoczynek i czas. Często rodzice dzieciom podają niepotrzebnie równe leki by – przynamniej teoretycznie- skrócić cierpienie dziecku. Pamiętajmy, że gorączka jest objawem walki organizmu z chorobą i działania układu odpornościowego. Pamiętajmy, że mając dziecko, nie ma czegoś takiego jak święty spokój i jeśli przydarza się choroba to warto zająć się dzieckiem, tak, by dać czas jego organizmowi do samodzielnej walki, wspomagając go produktami naturalnymi. Produkty te nie działają natychmiast. Muszą mieć czas. Unikamy w ten niepożądanych skutków oraz nawrotów choroby, których pisałam wyżej.

Z moich doświadczeń wynika, że każdy antybiotyk można zastąpić. Wystarczy odrobina chęci i cierpliwości.

JEŚLI MUSISZ BRAC ANTYBIOTYK TO:

-najpierw wykonaj posiew czy masz do czynienia z wirusem czy bakterią

-jeśli masz do czynienia z bakterią wykonaj antybiogram jaka to bakteria i jaki antybiotyk na nią działa

-stosuj antybiotyki o wąskim spektrum działania

-nie jest prawdą ze tylko 10dniowe kuracje przynoszą efekt. Dowiedziono skuteczności działania nawet dwu- trzydniowych kuracji

- łącz antybiotyk z naturalną witaminą C.

-pamiętaj o probiotykach w dużych ilościach ( nawet do 8 tabl. dziennie), ale rób odstępy czasowe kilkugodzinne między antybiotykiem a probiotykiem

-podawaj multiwitaminy, cynk, witaminy z gr.B w celu uzupełnienia

-pamiętaj, że antybiotyku można uniknąć

Naturalna Ciąża © 2008 | Powered by e-promocja |
Cennik | Atesty | Produkty | Zamówienia | Newsletter | Kontakt | Przed poczęciem | Kłopoty z zajściem | W ciąży | Po porodzie | Odżywianie | Szczepienia | Antybiotyki | Artykuły | Noni | Kuracje | Cennik |