Dieta a PCOS, czyli jak możemy sobie pomóc;-)

            Diagnoza: PCOS i…co dalej? Czy mamy czekać z założonymi rękami, aż środki przepisane przez lekarza pomogą ( a najczęściej nie pomagają, bądź trzeba je zmieniać na inne i na inne itd.)?Nie!!! Wiele jest dowodów na to, że dieta i suplementacja „z głową” potrafią czynić cuda! Potrafią łagodzić objawy PCOS, polepszać prace jajników, utrzymać w ryzach cukier i insulinę, nie dopuścić do stłuszczenia wątroby, wyregulować cykl, polepszyć płodność itd.

            Na wyciągnięcie ręki mamy potężny oręż w walce z PCOs! Wystarczy tylko CHCIEĆ!

            Najczęściej PCOS ma podłoże insulinowo (insulinoodpornośc) - androgenowe (hyperandrgenizm). Insulinoodporność, czyli odporność (zmniejszona wrażliwość) tkanek na działanie insuliny ma w tym najczęściej największy „udział”, bo to zbyt duża ilość insuliny krążąca we krwi pobudza jajniki do wytwarzania większej ilości androgenów, co dalej za tym idzie: w jajnikach pojawia się mnóstwo małych pęcherzyków prawie tej samej wielkości, ułożonych najczęściej obwodowo, które nie dojrzewają do odpowiedniej wielkości, nie pękają (bądź dojrzewają, ale nie pękają): nie występuje owulacja..

            Jeszcze do niedawna nie znano w 100% przyczyn powstawania PCOs. Teraz wiemy, że na tę dolegliwości pracuje się latami (zła dieta, zły metabolizm węglowodanów, stłuszczenie wątroby, nadwaga, brak równowagi hormonalnej (stres, stres..,zły tryb życia) itp.)

Jak czytamy w portalu Vitalia:

U 35-50% kobiet z PCOS insulinooporność albo cukrzyca typu 2, pojawia się jeszcze przed 30 rokiem życia. Insulinooporność polega na upośledzonej odpowiedzi komórek na insulinę. Insulina gromadzi się więc w organizmie (hiperinsulinemia) i stymuluje jajniki do produkcji androgenów. Według The International Council on Infertility Information Dissemination „Insulinooporność, która jest częsta w PCOS może mieć znaczenie w tyciu i kłopotach z
obniżeniem nadmiernej masy ciała”. W przypadku insulinooporność istotna jest też ilość tkanki tłuszczowej. Im wyższy procent tkanki tłuszczowej w organizmie, tym większa jest insulinooporność. Wysokie poziomy insuliny prowadzą do wystąpienia zachcianek pokarmowych na produkty o wysokiej zawartości węglowodanów. Wyniki badań świadczą o tym, że dieta zachodnia (bogata w nasycone kwasy tłuszczowe i wysokoprzetworzone węglowodany a uboga w błonnik) może sprzyjać otyłości i powodować insulinooporność. Insulinooporność można zmniejszyć przez zastosowanie odpowiedniej diety o niskim indeksie glikemicznym (IG). IG oparty jest o wynik pomiaru efektu spożycia węglowodanów zawartych w konkretnym produkcie na poziom glukozy we krwi.”

Co zatem jeść, jak układać sobie dietę, żeby złagodzić objawy PCOS?

            Przede wszystkim zwróćmy uwagę na węglowodany proste (rafinowany cukier, słodycze, rafinowane mąki,ale także i cukier trzcinowy nierafinowany, słodkie owoce, soki!!!) Tego musimy się wystrzegać jak ognia! Skoki insulinowe są „zabójcze” dla naszego zdrowia i płodności. Wybierajmy, zatem produkty bogate w złożone węglowodany, pełnoziarniste (zawierają dużo błonnika, dzięki któremu węglowodany są wolniej wchłaniane):kasze, brązowy ryż, razowy chleb, jeśli owoc, to nie w postaci soku, tylko cały nieprzetworzony, ze skórką (oczywiście mowa o owocach, które dojrzewają w słońcu nie w skrzyniach na statkuJ

Aby nie dopuścić do wysokiego poziomu cukru we krwi (jeśli mamy stwierdzona insulinoodpornośc lub złą przemianę węglowodanową) warto wprowadzić do diety substancje naturalne posiadające działanie antyglikemicznie:

- nopal
-liść morwy białej
-cynamon!!
-pokrzywę
-owocnię fasoli
-chrom w dobrze przyswajalnej postaci
-gymnemę

 

CIEKAWOSTKA!!!! (źr. Dobra Metoda. com)

„Cukry proste, takie jak glukoza i fruktoza, przetwarzane są w twojej wątrobie i gromadzone jako tłuszcze (lipidy). Nadmierna ich synteza dezaktywuje SHBG (ang. sex hormone binding globulin - białko wiążące hormony płciowe) powodując, że jego poziom gwałtownie spada, a to ono jest właśnie odpowiedzialne za kontrolowanie twojego poziomu testosteronu i estrogenu. Zbyt mała ilość SHBG oznacza, że twoje ciało wytworzy zbyt dużą ilość testosteronu i estrogenu, co zwiększy twoje szanse na trądzik, bezpłodność, torbielatowość jajnika, raka macicy i chorób serca. Wiodący badacz, dr Geoffrey Hammond, powiedział, “odkryliśmy, że niski poziom SHBG w krwi oznacza - na długo przed pojawieniem się jakichkolwiek symptomów chorobowy - że metabolizm wątroby jest rozregulowany z powodu niewłaściwej diety lub jakiejś innej nieprawidłowości. Obecnie możemy stosować wskaźnik poziomu SHBG jako biomarker w monitorowaniu czynności wątroby na długo przed pojawieniem się symptomów. Możemy używać go również w celu określenia skuteczności diety i leków stosowanych do poprawy metabolizmu wątroby ".
Poprzednio sądzono, że wysoki poziom insuliny obniża SHBG, co ma miejsce kiedy osoba z nadwagą, ale jeszcze nie z cukrzycą, ma wysoki poziom insuliny.
Okazuje się jednak, że to metabolizm cukru przez wątrobę ma znaczenie!”

Ponadto…kolejny dowód na szkodliwość insulinowych skoków i obniżenia SHBG-bardzo ważnej dla nas globuliny! (źr. Twój Stl NR 05/208, art. Trądzik cywilizacyjny):

Dieta bogata w produkty przetworzone, jak czipsy, krakersy, słodycze, pieczywo czy makaron z białej mąki, powoduje szybki wzrost stężenia nie tylko glukozy i insuliny. Także tak zwanego insulinopodobnego czynnika wzrostu IGF-1, który wspólnie z insuliną "napędza" produkcję androgenów, czyli męskich hormonów w organizmie. Jakby tego było mało, insulina i IGF-1 hamują syntezę innego związku – SHGB, czyli białka wiążącego hormony płciowe (w tym męskie) i odpowiedzialnego za ich transport we krwi. Co to wszystko znaczy? Że męskich hormonów jest w ustroju nie tylko więcej, ale swobodnie krążą one we krwi i łatwiej docierają do tkanek. Także do skóry, której komórki oraz gruczoły łojowe są szczególnie wrażliwe na ich oddziaływanie. Pod wpływem androgenów zwiększają produkcję łoju. A jeśli jego nadmiar stanie się z kolei pożywką dla bakterii, to trądzik gotowy. Tyle teoria. W praktyce wpływ żywienia na przebieg trądziku badali w zeszłym roku naukowcy z Royal Melbourne Institute of Technology. Przez dwanaście tygodni obserwowali dwie grupy mężczyzn w wieku 15–25 lat: pierwsi nie przestrzegali żywieniowych zaleceń, drudzy byli na diecie bogatej w warzywa, białko i nieprzetworzone węglowodany, jak razowy chleb, makaron. Po trzech tygodniach u mężczyzn z drugiej grupy trądzik znacznie się zmniejszył, poza tym schudli i mieli niższy poziom insuliny we krwi.”

Po takiej lekturze, już chyba nikogo nie będę musiała zachęcać do rezygnacji ze słodyczy i przetworzonej żywności.

            W diecie nie powinno też zabraknąć wysokiej jakości białka („wiejski” drób, fasola, soczewica, amarantus, komosa ryżowa itp.) Białko działa stabilizująco na cukier uwalniany z węglowodanów do krwi.

            Wiele się tez mówi o związku spożywania glutenu, a problemach z zajściem w ciąże, problemami hormonalnymi, skórnymi itp. Naturalistka Melissa Diane Smith udowodniła, że w 85% PCOS jest spodowane właśnie...spożyciem glutenu!!!! (i wcale nie musimy źle się czuć po spożyciu zbóż: agresja, depresja, problemy skórne, trądzik, zmęczenie, problemy z płodnością, rozregulowane hormony.. to tez są skutki diety bogatej w gluten!)

            Czyli, eliminujemy (choćby na próbę na miesiąc-dwa, bądź na zawsze..;-)): pszenicę, żyto, owies, orkisz, kamut, jęczmień…Za to możemy spożywać: kasze gryczaną, brązowy ryż, kasze jaglaną, amarantu, kukurydzę.

W diecie PCOSowiczki powinny się znaleźć również produkty bogate w:

-witaminy z grupy B (te szczególnie! to one są odpowiedzialne za prawidłową prace układu hormonalnego! obowiązkowe przy braniu m.in. metfforminy)
-cynk
-błonnik rozpuszczalny i nierozpuszczalny
-produkty wspomagające pracę wątroby, chroniącą ją przed stłuszczeniem (np. zawierące sylimarol)
-aminokwasy egzogenne
-probiotyki (inulinę i przyjazne bakterie prebiotyczne)
-nienasycone kwasy tłuszczowe
-magnez!
-substancje utrudniające wchłanianie cukrów: chrom, nopal, cynamon, zioła antyglikemiczne
-przy dodatkowo wysokiej protaktynie warto wspomagać się suplementami zawierającymi ziele  niepokalanka (Agnus Casus)

POLECANE SUPLEMENTY CALIVITA:

NOPALIN   bo reguluje cukier i oczyszcza jelita
AC-ZYMES – bo dostarcza właściwej flory bakteryjnej
MEGA B – bo ma idealne proporcje wszystkich witamin z grupy B
STRONG BONES – ma  wapń z magnezem w złotej proporcji 2 :1
OMEGA 3 – niezbędne kwasy tłuszczowe potrzeba każdemu
LIVER AID – oczyszcza i wspomaga pracę wątroby
CHELATED ZINC – najlepiej przyswajalna forma cynku mająca wpływ na płodność
BEE POWER – źródło aminokwasów, które pobudza jajniki do pracy
CHROMIUM MAX – reguluje poziom cukru we krwi
VITALWOMAN – normalizuje pracę układu hormonalnego

Celowo nie podaję konkretnej  kuracji, bo każdej kobiecie potrzeba czegoś innego, wedle jej potrzeb, stylu życia i zaawansowania PCOs.
W celu ustalenia konkretnego dawkowania proszę o kontakt.

Naturalna Ciąża © 2008 | Powered by e-promocja |
Cennik | Atesty | Produkty | Zamówienia | Newsletter | Kontakt | Przed poczęciem | Kłopoty z zajściem | W ciąży | Po porodzie | Odżywianie | Szczepienia | Antybiotyki | Artykuły | Noni | Kuracje | Cennik |