ZDRADZAM SEKRET SZYBKIEGO POWROTU DO FORMY PO PORODZIE.


Jedno z najważniejszych zadań zostało wykonane. Urodziłaś. W zasadzie dopiero teraz zaczyna się prawdziwe wyzwanie. Zupełnie inne problemy, zupełnie inne spojrzenie na świat. Człowiek reaguje na każdy sygnał od dziecka, starając się przewidzieć jego potrzeby.

W tej części będę poruszać tematy poporodowe. Odpowiem na pytania i podam łagodne sposoby radzenia sobie w różnych sytuacjach. Jednocześnie dział ten będzie uzupełniany odpowiedziami na Wasze pytania. Piszcie mkopta@naturalnaciaza.pl


NACIĘCIE KROCZA


Jest podobno standardem, ale powalczyć zawsze można. W zasadzie posiadając położną, z którą można się porozumieć i która nie boi się podejmować decyzji można uniknąć nacinania. Ale ważny jest też czas. Potrzeba nieraz dużo czasu by rozmasować szyjkę macicy i mięśnie pochwy by łagodnie i maksymalnie się rozciągnęły. Jeśli jednak nas to spotkało: nacięcie, szycie, wyciąganie szwów, ( jeśli nie masz założonych rozpuszczalnych) wtedy każda z nas chce dojść szybko do siebie. Na każda ranę polecam przykładanie gazy nasączonej sokiem z NONI. Sprawa jest bardzo prosta. Bierzemy POLINESIAN NONI potrzebną ilość wlewamy na szklanki. Mieszamy z przegotowaną wodą w proporcji 1: 1, nasączamy gazę, i przykładamy tak często jak się da do krocza. Co nam to daje:

- szybciej się rany goją ( w zasadzie błyskawicznie)

- nie ma blizn i zrostów


Nie wkładamy niczego do pochwy! Ważne jest, aby na początek rozcieńczać NONI z wodą. Później można już przykładać sam sok.

Nie ma to nic wspólnego z tzw. wietrzeniem krocza. Niekoniecznie trzeba biegać po szpitalu i domu bez majtek. Wystarczą bawełniane majtki i „oddychające” podpaski, które często zmieniajcie. Okłady z NONI warto zacząć już w szpitalu, jak najszybciej po porodzie i kontynuować aż do ustąpienia bólu czy dyskomfortu. Warto poleżeć kilka razy w ciągu dnia po 10 min w przyłożonym NONI a efekt będzie zaskakujący.


CESARSKIE CIĘCIE


Czasem jest to nie uniknione, a czasem Wasz wybór. Jest to jednak operacja i ingerencja chirurgiczna. Aby jak bardziej zminimalizować ryzyko powikłań proponuję:

1) jeśli wiesz, że będziesz miała cesarskie cięcie przygotuj się do niej. Na 10 dni przed operację łykaj CHELATED ZINC ( 2 x 1 tabl. dziennie) i C 500 ( 2 x 1 tabl. dziennie) taka kuracja skraca czas pobytu w szpitalu. Rana lepiej i szybciej się goi. Jeśli wiesz, że masz problemy z krzepnięciem krwi łykaj GREEN CARE ( 3 x 2tabl. dziennie), a unikniesz krwotoku. ( dziecku nie zaszkodzisz takimi dawkami)

Na ranę pooperacyjną (poza wietrzeniem) proponuję również okłady z POLINESIAN NONI. Warto poświęcić czas, szczególnie, gdy jeszcze każą Ci leżeć, na takie okłady.

-rana goi się bardzo szybko

- nie pozostaje blizna

-unikasz ryzyka zainfekowania rany


Jeśli chodzi o nacięcie ścian macicy, to, mimo, że tego nie widać, jest to również rana. Aby szybko się zagoiła polecam picie soku, POLINESIAN NONI w dawce 2 x 30ml dziennie). Również macica szybciej się obkurczy i rana zagoi.


NIEDOTLENIENIE


Poród jak wiadomo to wysiłek. Raz mniejszy, raz większy, ale jednak. Czasem trwa kilkanaście godzin. Wszyscy zwracają uwagę na tętno dziecka i nasz oddech. To rodząca cały czas dostarcza dziecku tlenu i od niej zależy czy dziecko będzie dotlenione czy też nie. Przy kłopotach z niedotlenieniem, przy trudnych i długich porodach, przy omdleniach warto mieć na sali porodowej OXYMAX. Skoncentrowany, stabilizowany tlen w płynie. Można go użyć na dwa sposoby:

  1. buteleczkę tlenu wlewamy do czystej butelki ( pojemność obojętna) a następnie wlewamy wodę ( mineralną niegazowaną!)i zabieramy na porodówkę. Warto popijać aż do samego rozwiązania. Stabilizowany tlen szybko przechodzi do serca i naczyń i nie dopuszcza do niedotlenienia

  2. można też zabrać buteleczkę tlenu i na język puszczać sobie od 20 do 30 kropel. Metoda jeszcze szybsza. Tlen w ciągu 30 sekund dociera do serca. Jeśli same nie mamy do tego głowy, można poprosić partnera ( jeśli jest obecny) albo położną.

Ten sposób wydaje mi się lepszy niż maska z tlenem. Po otrzymaniu dziecka, można i jemu podać 10 kropli tlenu bezpośrednio na język.

Tlen na sali porodowej został przetestowany i doskonale wywiązał się z zadania. Myślę, że poród nie pozbawia matki mózgu ( lub obecnego przy niej partnera) i mogą zawsze znaleźć chwilę na podanie sobie tlenu.




PĘPEK U DZIECKA


Jedno z miejsc, na które zwracamy baczniejsza uwagę zaraz po porodzie. Wiadomo: zawiązany, ma uschnąć i odpaść. Polecam również POLINESIAN NONI do przemywania pępka u dziecka.

-szybciej się goi i usycha

-unikasz ryzyka zakażenia




ZAPALENIE SUTKÓW


Mam tu na myśli połogowe zapalenia sutków, czyli to, które może się przytrafić po 2-3 tyg. od rozpoczęcia karmienia. Powstaje przez wszystkim, dlatego, że dziecko za słabo ssie pokarm i nie opróżnia do końca piersi. Oraz w tych pierwszych tygodniach piersi muszą się przyzwyczaić. Ssanie piersi przez dziecko powoduje mikrourazy sutków, przez które mogę się dostawać bakterie. Dodam, że zwykle są to bakterie przekazane przez dziecko, obecne w jego nosie i gardle. One akurat są czymś normalnym.

Jak sobie radzić? Przede wszystkim profilaktyka. Polega ona na tym, że po każdym karmieniu przemywamy sutki wacikiem nasączonym POLINESIAN NONI lub OXYMAX. Tlen na zabicie bakterii beztlenowych typu gronkowiec złocisty ( jego też ma dziecko jak każdy z nas w nosie i gardle) a NONI, do szybkiego gojenia się mikrourazów. Można również, krążki laktacyjne nasączać NONI i przy obrzękach i większych urazach chodzić z nimi przez kilka godzin dziennie.


Gdy jednak się przytrafi zapalenia to oprócz powyższych czynności polecam picie POLINESIAN NONI i OXYMAX gdyż te dwa produkty są bardzo bezpiecznie dla dziecka, a nawet wskazane.


POLINESIAN NONI 2 -3 x 30ml dziennie

OXYMAX 30 kropel na pól szklanki wody


Warto odciągać pokarm, jeśli dziecko nie opróżnia całej piersi.



POKARM


Przede wszystkim warto spokojnie podejść do tematu, bo bardzo często okazuje się, że matki niepokoją się niepotrzebnie. Wydaje im się, że mają za mało pokarmu a tymczasem jest go odpowiednia ilość. Jeśli dziecko nabiera masy ciała, oddaje 2-8 stolców na dobę, ma jasny i bezwonny mocz. Karmisz przynajmniej 8 razy na dobę, i masz miękką pierś po i przed karmieniem to znaczy ze wszystko w porządku.

Jeśli jednak dziecko nie przybiera na wadze lub wręcz traci. Ma mniej niż 6 mokrych pieluch na dobę, a jego mocz ma ostry zapach i jest ciemny otwarto przyjże się problemowi.

Być może za mało razy karmisz- warto zwiększyć ilość, być może masz złą technikę karmienia, albo po prostu dokarmiasz i dopajasz dziecko, podajesz smoczki i gryzaczki.

Co warto, zatem zrobić?

-przystawiaj dziecko jak najczęściej

-zrezygnuj z dokarmiania i dopajania

-odciągaj pokarm, co dwie-trzy godziny

-sama pij dużo wody – zapomnij o mleku

-polecam produkt GREEN CARE – skutecznie pobudza laktację, a że zawiera jeszcze witaminy to masz gwarancję, że dziecko otrzyma pełnowartościowy pokarm


GREEN CARE – 3 x 2 tabl. dziennie z duża ilością wody


Warto zacząć stosować ten produkt jeszcze przed porodem – w połowie 8 miesiąca

Naturalna Ciąża © 2008 | Powered by e-promocja |
Cennik | Atesty | Produkty | Zamówienia | Newsletter | Kontakt | Przed poczęciem | Kłopoty z zajściem | W ciąży | Po porodzie | Odżywianie | Szczepienia | Antybiotyki | Artykuły | Noni | Kuracje | Cennik |