|
Witamina D a ciąża. Dlaczego jest taka ważna?
Stan błogosławiony, najpiękniejszy stan w jakim może znaleźć się kobieta, wymaga o wiele większego zapotrzebowania na witaminy, mikroelementy, pierwiastki śladowe niż normalnie. Właśnie w tym okresie obowiązkowo powinnyśmy przyjrzeć się swojej diecie, starać się ją ubogacać i wybrać najbardziej możliwe naturalne źródło witamin i minerałów, których w obecnych czasach nie jesteśmy w stanie dostarczyć tylko z pożywieniem. W tym artykule bliżej przyjrzymy się witaminie D i jej ogromnej roli podczas ciąży. Wiemy dlaczego powinnyśmy spożywać większe dawki kwasu foliowego, magnezu, żelaza, wapnia, czy witaminy C, …a czy wiemy jak ważne jest dostarczanie organizmowi w czasie ciąży witaminy D? Jak wielu chorobom można zapobiec dzięki suplementacji Wit D3? Chcesz, by twoje dziecko miało mocne zęby i kości, dobry słuch i zdrową skórę? Po przeczytaniu tego artykułu będziesz wiedziała jak o to zadbać zanim dzieciątko się narodzi.
Jakie konsekwencje wiążą się z niedoborem witaminy D u kobiet w ciąży i jaki ma to wpływ na nienarodzone jeszcze dzieciątko?
Współczesna dieta w Polsce (jak i w całej Europie) nie realizuje zapotrzebowania na witaminę D3. Zapotrzebowanie na tę witaminę pokrywane jest zaledwie w około 25 proc. Niedostateczne stężenia witaminy D3 w surowicy krwi w okresie zimowym występują u 9 na 10 kobiet. Niedobór witaminy D w życiu płodowym i w okresie noworodkowym wiązany jest z nieprawidłowościami w budowie układu kostnego, a także z późniejszym rozwojem cukrzycy typu 1, astmy i nawet schizofrenii! Stąd konieczność stosowania wyższych niż przeciętnie dawek witaminy D3 w codziennej suplementacji diety w okresie ciąży. Kobiety ciężarne zazwyczaj utrzymują swoje zwyczaje żywieniowe z okresu sprzed ciąży, dodatkowo unikają promieniowania słonecznego, a suplementacja diet witaminą D3 nie zawsze jest prawidłowa. Niski poziom witaminy D u dzieci, kobiet ciężarnych i karmiących niesie długo terminowe ryzyko chorób. Witamina D jest postrzegana jako kluczowy hormon który pomaga regulować system ochronny organizmu, kiedyś była traktowana tylko jako witamina która chroni kości. Długoterminowe niedobory witaminy D są powiązane z stwardnieniem rozsianym, zapaleniem stawów, cukrzycą a nawet rakiem! Niedobór witaminy D w okresie ciąży wiąże się także z takimi nieprawidłowościami jak: zbyt mały wzrost i przyrost masy ciała płodu, osłabienie jego struktury przestrzennej kości oraz stany zapalne, a to tylko niektóre ze skutków, które u mamy może wywołać niedobór słonecznej witaminy D3… Kobiety ciężarne mające zbyt niskie poziomy witaminy D mogą wykazywać podwyższone ryzyko rozwinięcia się stanu przedrzucawkowego! (zgodnie z wynikami pionierskiego badania dotyczącego tego tematu.) Stan przedrzucawkowy stanowi przyczynę około 15% przedterminowych porodów. „Stosując model regresji logistycznej wykryliśmy, iż niedobór witaminy D jest ważnym i znaczącym czynnikiem prognostycznym ryzyka wystąpienia stanu przedrzucawkowego, a chorobowe i inny deficyty. Tyle jeżeli chodzi o wpływ braku promieni słonecznych na nienarodzone dziecko, jednak również przyszła mama boleśnie odczuwa ich brak. Bóle mięśni i stawów, osłabienie kośćca, infekcje wynikające z braku odporności, depresje – to ryzyko to ulegało obniżeniu przy podwyższeniu stężenia witaminy D” - twierdzi dr. Bodnar. Jedynym znanym środkiem zapobiegającym stanom przedrzucawkowym jest poród i do tej pory niewiele jest wiadomo na temat w jaki sposób można by zapobiec temu zaburzeniu - mówi dr. Bodnar z katedry Epidemiologii Uniwersytetu w Pittsburgh'u . Niedobór witaminy D u kobiet w ciąży ma ogromny wpływ na rozwój płodu ponieważ jedynym jej źródłem jest łożysko a efektywność produkcji jest modyfikowana między innymi przez poziom witaminy w organizmie kobiety. Dzięki badaniom wiemy, że niedobór witaminy D powoduje zaburzenia w rozwoju układu nerwowego, zwłaszcza w zakresie formowania się kory mózgu i układu komorowego. Niski poziom witaminy D podczas ciąży może zaburzać wapnienie zębów mlecznych - ostrzegają naukowcy z Kanady podczas Zjazdu Międzynarodowego Związku Dentystów w Toronto. Co ważne, witamina D może chronić płód przed infekcjami, gdyż pobudza produkcję związku przeciwbakteryjnego w łożysku - odkryli naukowcy z USA. Dlatego tak ważna jest suplementacja witaminą D3 zwłaszcza w okresie ciąży. Zaleca ją m.in. konsultant krajowy w dziedzinie pediatrii doc. dr n. med. Anna Dobrzańska począwszy od drugiego trymestru ciąży w ilości 400 jednostek witaminy D3 dziennie. W okresie wiosenno-letnim, aby umożliwić fotokonwersję witaminy D w skórze, należy korzystać w sposób umiarkowany z promieni słonecznych przez co najmniej pół godziny dziennie (z pominięciem godzin południowych), z odkrytym częściowo ciałem, bez kremów ochronnych, najlepiej w ruchu.
Źr. prof. dr hab. Jadwiga Charzewska, Zakład Epidemiologii Żywienia i Norm, Instytut Żywności i Żywienia w Warszawie
Co nieco o witaminie D3 i jej zadaniu w organizmie… Dlaczego taka ważna?
Cholekalcyferol - tzw. witamina D3 - wytwarza się w naszej skórze pod wpływem słońca. Czerpiemy ją też z pożywienia pochodzenia zwierzęcego, jedząc ryby morskie, masło, jaja, mleko, wątróbkę kurzą. Witamina D jest więc hormonem sterydowym, syntetyzowanym w skórze w obecności promieniowania ultrafiolowego B. Ta nieaktywna postać witaminy D jest przekształcana w formę aktywną w wątrobie i nerkach. Aktywna forma (1, 25 hydroxywitamiana D3) po połączeniu ze swoimi specyficznymi receptorami bierze następnie udział w procesie syntezy białek układu kostnego: osteopontyny i osteokalcyny. Jedną z najważniejszych funkcji witaminy D jest jej udział w procesie rozwoju i funkcjonowaniu układu kostnego. Aktywna postać witaminy D jest produkowana przez łożysko w czasie ciąży. Witamina D bierze także udział w procesie rozwoju i funkcjonowaniu układu nerwowego. Uważa się, że jest ona ważnym elementem w procesie wzrostu neuronów, produkcji neurotropin i syntezie niektórych neuromediatorów. Witamina D bierze także prawdopodobnie udział w procesie różnicowania oligodendrocytów i rozwoju aksonów. Jak już powyżej wspomniałam, witamina D może chronić płód przed infekcjami, gdyż pobudza produkcję związku przeciwbakteryjnego w łożysku. Zawsze warto pamiętać o tym, że 90% witaminy D3 nasza skóra syntetyzuje samodzielnie, w naturalny sposób, kiedy padają na nią promienie UV. To samoistne samozabezpieczenie się naszego organizmu, którym obdarowała nas w drodze ewolucji nasza, na wskroś uzależniona od słońca, natura. Witamina D3 pochodząca od słońca jest jedyną formą witaminy D, której nie możemy przedawkować. Dzieje się tak dlatego, że w wyniku nasłoneczniania naszej skóry pasywna forma witaminy D3 gromadzona jest w tkance tłuszczonej w naszej skórze i uwalniana tylko zgodnie z zapotrzebowaniem. Wykazano także, iż witamina D uczestniczy w regulacji transkrypcji genów ważnych dla takich procesów jak angiogeneza czy wrastanie łożyska w macicę, które to odgrywają kluczową rolę w prawidłowej implantacji. Witamina D posiada również właściwości przeciwzapalne i immunomodulacyjne, obniża stężenie reniny oraz uczestniczy w sekrecji insuliny. Witamina D może zapobiegać gruźlicy - potwierdzają badania opublikowane na łamach “American Journal of Respiratory and Critical Care Medicine”. W szczególności potwierdzono pozytywną zależność miedzy niedoborami witaminy D, a opornością insulinowa - u kobiet z PCOs, dodatkowo istnieje związek między niedoborem witaminy D, a otyłością. Kobiety ze słonecznych regionów świata chorują na nowotwory jajnika dużo rzadziej niż panie z chłodniejszych części globu. Wyniki te sugerują, że wystawienie na działanie promieni słonecznych, a konkretnie powstająca wtedy witamina D, pomaga w zapobieganiu chorobie. Ostatnio udowodniono na przykład, że osoby dostarczające swojemu organizmowi 400 jednostek międzynarodowych witaminy D dziennie zapadały na raka trzustki o połowę rzadziej niż ludzie niezażywający suplementów! Witamina ta zwiększa wchłanianie wapnia i fosforu w jelitach oraz zmniejsza ich wydalanie wraz z moczem. A ponieważ minerały te stanowią podstawowy budulec kości, witamina D (kalcytriol) pełni ważną rolę w procesie rozwoju tkanki kostnej dziecka. Wpływa też na gęstość kości u dorosłych. Przypuszcza się nawet, że może mieć większe znaczenie w zapobieganiu osteoporozie niż wapń. Ale na tym nie kończy się dobroczynny wpływ kalcytriolu. Wspólnie z wapniem działa korzystnie na system nerwowy i serce, wzmacnia skórę, łagodzi stany zapalne. Reguluje wydzielanie insuliny, a tym samym wpływa na odpowiedni poziom cukru we krwi, stymuluje szpik kostny do produkcji komórek obronnych. Badania potwierdzają też, że zapobiega niektórym nowotworom. Witaminę D nasz organizm produkuje sam, ale potrzebuje do tego składników wyjściowych. Badania laboratoryjne unaoczniły natomiast, że witamina D uniemożliwia wzrost i podział komórek nowotworowych. Suplementacja witaminy D razem z wapnem obniża o 60% ogólną zachorowalność na raka u kobiet po 50!Witamina D jest niezbędna do prawidłowego rozwoju dziecka, dlatego zaleca się, by przyjmowały ją już kobiety w ciąży, począwszy od II trymestru. Bez jej udziału organizm nie jest w stanie przyswoić wapnia i fosforu, które są najważniejszym budulcem kości. Może to prowadzić do krzywicy. Zbyt mała jej ilość może sprawić, że mleczaki będą się wyrzynały… już popsute! Witamina ta jest też składnikiem enzymów ważnych dla systemu nerwowego. Działa korzystnie na słuch, gdyż decyduje o dobrym stanie kostek ucha wewnętrznego. Wreszcie – witamina D3 łagodzi stany zapalne skóry i podnosi odporność.
Suplementacja witaminy D w ciąży, a stwardnienie rozsiane..Czy można uniknąć SM w przyszłości?
Różnice geograficzne w występowaniu stwardnienia rozsianego, zwłaszcza większe ryzyko wystąpienia SM na półkuli północnej zwróciło uwagę naukowców na możliwy związek pomiędzy występowaniem SM a ekspozycją na światło słoneczne. Jedna z hipotez zakłada, że ekspozycja na światło słoneczne, zwłaszcza w okresie wczesnego dzieciństwa może mieć działanie ochronne, zapobiegające lub zmniejszające ryzyko wystąpienia SM. Protekcyjne działanie światła słonecznego wydaje się być związane z ochronnym działaniem witaminy D. Wieloletnie obserwacje wykazały, że sezonowe wahania poziomu witaminy D u chorych na SM były związane z występowaniem nowych rzutów choroby. Wykazywana w wielu badaniach sezonowość zachorowania na SM (stwardnienie rozsiane) ze zwiększonym ryzykiem zachorowania dla osób urodzonych na przełomie wiosny i lata a mniejszym w okresie zimowym, wskazuje na możliwą zależność pomiędzy ekspozycją na promieniowanie słoneczne, syntezą witaminy D a ryzykiem zachorowania na SM. Wydaje się, że największe znaczenie ma niedobór witaminy D w pierwszych dwóch trymetrach ciąży, przypadających na okresy zmniejszonej ekspozycji na światło słoneczne a tym samym obniżonej produkcji witaminy D w organizmie kobiety. Wyniki innych badań wskazują, że długoletnia suplemetacja witaminy D u kobiet zmniejszała ryzyko wystąpienia SM. Dlatego coraz częściej pojawiają się sugestie dodatkowego podawania witaminy D kobietom w ciąży i dzieciom w okresie wczesnego dzieciństwa jako prewencji wystąpienia stwardnienia rozsianego. Wieloletnie obserwacje wykazały także, że suplementacja witaminą D zmniejsza ryzyko wystąpienia SM u kobiet o około 40%. Geograficzne różnice ryzyka wystąpienia SM, zwłaszcza u młodych kobiet wskazują na konieczność dodatkowej suplementacji witaminy D. Zalecaną dzienną dawką jest od 400 do nawet 1000 jednostek. Dodatkowe przyjmowanie witaminy D jest szczególnie wskazane u młodych kobiet, zamieszkujących rejony o dużym ryzyku zachorowania na SM. Zaleca się także aby dzieci rodziców chorych na SM przyjmowały dodatkowo 200-400 jednostek witaminy D.
Światło słoneczne a witamina D. Skąd się biorą niedobory?
Brak odpowiedniej ilości witaminy D w organizmie człowieka jest powodem zaburzenia wielu jego funkcji. Od wielu lat powszechnie wiadomym jest to, że głównym skutkiem niedoboru tej witaminy jest u dzieci, młodzieży krzywica, u dorosłych poza nią brak ten prowadzi do osteoporozy. Niedobór witaminy D prowadzi zawsze do zaburzeń procesów przyswajani wapnia i fosforu. Tym samym nasze kości stają się osłabione i zniekształcone, a przyrost masy ciała dziecka powoduje ich wykrzywienie. Może dojść do tak zwanego rozmiękczenia kości, nazywanego osteomalacją, które powoduje częste złamania i zwyrodnienia (skrzywienia) układu kostnego. To jednak tylko niektóre ze skutków. Żniwo niedoboru witaminy D sięga o wiele szerzej. Niedostatek tejże witaminy jest również powodem zapalenia spojówek oraz częstym stanom zapalnym skóry. Wpływa na pogorszenie słuchu, oraz powstanie „dobrego” podłoża do przedwczesnej osteoporozy. Brak witaminy D może również wpływać na zwiększone ryzyko powstawania chorób nowotworowych oraz utrudniać pracę systemu mięśniowego i nerwowego. Można więc, doszukać się w nim przyczyn chorób serca, układu krążenia oraz wszystkich związanych z nieprawidłową pracą układu nerwowego. Pierwszą z nich, jest znana nam wszystkim, depresja jesienno zimowa. Związana bezpośrednio z brakiem naturalnego nasłonecznienia w miesiącach jesienno zimowych występuje przede wszystkich w krajach oddalonych od równika. W Polsce od wielu lat bagatelizuje się jej leczenie nie uwzględniając głównego powodu jej powstania. Minimalna, dzienna dawka witamin D, która zapobiega występowaniu jej deficytów wynosi 200 jednostek. Dodatkowe podawanie witaminy D w warunkach fizjologicznych zalecane jest głównie ludziom starszym oraz kobietom w ciąży, niemowlętom. Ekspozycja całego ciała na światło słoneczne dostarcza 10 000 jednostek witaminy D dziennie. Jest to poziom znacznie przekraczający fizjologiczną granice normy. Dzienna dawka przekraczająca 2000 jednostek uważana jest za toksyczną, jakkolwiek zakres terapeutycznego stężenia witaminy D w organizmie ludzkim jest bardzo szeroki a objawy toksyczne obserwuje się dopiero po przekroczeniu dziennej dawki 40 000 jednostek. Biologiczny okres półtrwania witaminy D wynosi 19 dni, dlatego okresem o największym deficycie witaminy D jest jesień i zima. Badania populacyjne wykazały różnice w poziomie witaminy D występujące u osób zamieszkujących obszary o różnej szerokości geograficznej. Różnice poziomu witaminy D są także związane z różnicami płci i wieku. Największy niedobór witaminy D odnotowano u ludzi starszych, w północnych obszarach Europy i Ameryki. Bardziej narażone na niedobór witaminy D, zwłaszcza w połączeniu z wahaniami sezonowymi są kobiety. Największe niedobory witaminy D u kobiet występują w okresie największej płodności, pomiędzy 15 a 45 rokiem życia czyli w tym samym czasie kiedy przypada szczyt zachorowania na SM. Ocenia się, że na hipowitaminozę D cierpi około 4-40% kobiet w tym wieku. Niedobór witaminy D3 u kobiety ciężarnej powoduje późniejszy niedobór tej witaminy w mleku matki, co może mieć niekorzystny wpływ na zdrowie dziecka. W retrospektywnej analizie wykonanej przez lekarzy australijskich zbadano poziom witaminy D3 (25-OH-D3) w surowicy kobiet ciężarnych, a następnie poziomy tej samej substancji u ich dzieci w wieku 4-10 miesięcy. Aż 40% dzieci matek mających w ciąży niedobór witaminy D miało również znacznie obniżone poziomy 25-OH-D3 w surowicy krwi! Dotyczyło to zwłaszcza dzieci karmionych piersią, które miały niedobory witaminy D znamiennie częściej w porównaniu z dziećmi karmionymi sztucznie. U dzieci deficyt witaminy D3 powoduje braki mineralne w kościach prowadząc do upośledzeń wzrostu i krzywicy. U dorosłych deficyt zwiększa ryzyko osteoporozy, złamań i zmiękczenia kości. Powoduje również osłabienie mięsni co zwiększa ryzyko upadków i złamań. Poza tym jest coraz więcej dowodów na to, ze braki witamina D zwiększają ryzyko powstawania cukrzycy typu I, stwardnienia rozsianego, reumatoidalnego zapalenia stawów, wysokiego ciśnienia krwi, chorób serca i wielu form raka.
Źr. Med J Aust. 2004 Nov 1;181(9):486-8.
Brak słońca w ciąży groźny dla Twojego dziecka!
Ponad 91% procent kobiet w ciąży cierpi zimą na niedobory witaminy D. Do tego wniosku doszła niedawno grupa badaczy Uniwersytetu Cork w Irlandii. Szczególnie w okresie od października do marca notuje się znaczące braki tej „słonecznej” witaminy w organizmie. Sprawa jest o tyle poważniejsza, że brak witaminy D3 w organizmie kobiety ciężarnej ma negatywny wpływ nie tylko na nią, ale przede wszystkim na jej nienarodzone dziecko, prowadząc do zachwiania prawidłowego rozwoju płodu. Irlandzcy naukowcy badali poziom witaminy D (a dokładniej witaminy 25-(OH)D, czyli aktywnej witaminy D3, po enzymatycznej hydroksylacji przy węglu C-25, która przebiega w wątrobie) we krwi kobiet ciężarnych w wieku od 24 do 42 lat, we wszystkich trymestrach ciąży. Jako wystarczający przyjęto poziom 50 nmol/l (czyli 50 nanomoli na litr krwi). Poziom między 25, a 50 nmol/l określono mianem „niewystarczający”, a poziom poniżej 25 nmol/l mianem „deficytowy”. Wynikiem tego, był wniosek, że ponad 90% ciężarnych cierpi zimą na niedobory witaminy D. Nawet w skali roku ich ilość osiąga 76%. Tylko w lecie nieznaczna większość kobiet w ciąży osiągała oczekiwany i uznany za wystarczający, poziom witaminy D. Naukowcy nie podają jednak z jakiego powodu w ciąży dochodzi do tak drastycznych niedoborów witaminy D. Powodem tego może być jednak bardzo duże zapotrzebowanie rozwijającego się płodu. W przypadku braku kontaktu ze sloncem 1000IU suplementacja witaminą D3 jest OBOWIAZKOWA zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci!
Odpowiedni poziom witaminy D w ciąży wzmacnia zęby dzieci
Najnowsze badania naukowe wyraźnie wskazują, że utrzymanie odpowiedniego poziomu witaminy D w trakcie ciąży wpływa pozytywnie na zdrowie zębów dziecka, wzmacnia szkliwo i znacznie zapobiega wczesnej próchnicy zębów dzieci. Robert Schroth wraz z zespołem naukowców z University of Manitoba (Kanada) przeprowadzili badania na 206 kobietach w drugim trymestrze ciąży. Badacze za pomocą kwestionariuszy zebrali dane na temat nawyków żywieniowych kobiet, a za pomocą badania krwi określili poziom witaminy D w organizmie. Spośród badanych kobiet ponad 34% miała znaczny niedobór witaminy D. Prawidłowy poziom witaminy D zanotowano tylko u 10% ciężarnych. W późniejszym okresie zbadano dzieci kobiet. U 33% szesnastomiesięcznych dzieci odnotowano wczesną próchnicę zębów. Wszystkie dzieci, u których zaobserwowano ubytki szkliwa, odwapnienie zębów i rozpad organicznych struktur zębów, były dziećmi kobiet u których wcześniej odnotowano znaczny niedobór witaminy D. Dzieci mające zdrowe zęby bez oznak próchnicy, były dziećmi kobiet z odpowiednim (lub zbliżonym do optymalnego) poziomem witaminy D w organizmie w trakcie trwania ciąży. Naukowcy podkreślają, że jest to pierwsze badanie, wskazujące na wyraźny związek między poziomem witaminy D u ciężarnych kobiet a wczesną próchnicą zębów u dzieci. Jest to także kolejne doświadczenie naukowe rzucające światło na problem niedoboru witaminy D i jego skutki. Jak już wiemy 90% witaminy D w naszym organizmie pochodzi z ekspozycji na słońce. Poprzez dietę można pokryć zapotrzebowanie na witaminę D w relatywnie bardzo niewielkim stopniu. Przy produkcji witaminy D przez skórę nie ma mowy o przedawkowaniu. Organizm sam reguluje ile witaminy w danym czasie potrzebuje, stąd ekspozycja na promieniowanie słoneczne jest najlepszym sposobem na dostarczenie organizmowi dostatecznej dawki witaminy D. Niestety tu, gdzie mieszkamy nasłonecznienie nie jest dostateczne.. Dlatego tak ważna jest suplementacja witaminą D3, a najlepiej dobrym preparatem łączącym w idealnych proporcjach wapń z magnezem i witaminą D3. Ja polecam szczególnie Strong Bones Plus, że względu na prawidłowe proporcje 2:1 wapnia do magnezu, bardzo dobrej przyswajalności (naturalne źródło wapnia w postaci sproszkowanych muszelek ostryg oraz magnez w postaci chelatu) oraz dodatek witaminy D3.
Źr. Patrycja Błoch, Odpowiedni poziom witaminy D w ciąży wzmacnia zęby dzieci
Witamina D a infekcje pochwy w ciąży
Ciężarne kobiety mające zbyt niskie stężenia witaminy D w osoczu są bardziej narażone na bakteryjne infekcje pochwy uważa zespół amerykańskich epidemiologów i ginekologów z Uniwersyteckiej Szkoły Medycznej w Pittsburgu. Bakteryjne waginozy są najczęściej występującym rodzajem infekcji pochwy u kobiet w ciąży, zwiększają ryzyko niekorzystnego przebiegu ciąży, a nawet porodu przedwczesnego, który jest z kolei najczęstszą przyczyną zgonów noworodków. Dlatego tak ważne jest zapobieganie i wczesne leczenie bakteryjnych zakażeń pochwy u ciężarnych pacjentek – podkreślają autorzy pracy opublikowanej w czerwcowym wydaniu Journal of Nutrition (2009, 139: 1157-1161). W przeprowadzonym badaniu uczestniczyło 469 pacjentek we wczesnej ciąży (poniżej 16 tygodnia). U 41 proc. z nich rozpoznano bakteryjne zakażenie pochwy. Aż 93 proc. pacjentek z bakteryjnymi waginozami miało niedobór witaminy D w krwi. Analiza statystyczna wykazała, że ryzyko wystąpienia bakteryjnej waginozy rosło wprost proporcjonalnie do spadku stężenia witaminy w osoczu! Naukowcy podejrzewają, że witamina D może uczestniczyć w produkcji związków przeciwbakteryjnych oraz modulować funkcje układu immunologicznego, a przez to zwiększać szanse organizmu na skuteczną walkę z patogenami. Chociaż było to prawdopodobnie pierwsze badanie dotyczące zależności pomiędzy stężeniem witaminy D a ryzykiem infekcji pochwy i przeprowadzone na stosunkowej małej grupie, to już teraz można wyciągnąć pewne wnioski. Ponadto.. Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles przeprowadzili badania na komórkach ludzkiego trofoblastu, tj. grupy komórek, które tworzą łożysko (strukturę, przez którą zarodek otrzymuje z krwi matki związki pokarmowe i tlen). Do hodowli komórek dodawano aktywną formę witaminy D. Okazało się, że pobudzała ona komórki trofoblastu do produkcji przeciwbakteryjnego związku - katelicydyny. Oznacza to, że witamina D zwiększa zdolność łożyska do obrony przed infekcjami bakteryjnymi, np. paciorkowcami, gronkowcami i bakteriami Escherichia coli. Jak ocenia prowadzący badania dr Martin Hewison, zdolność łożyska do produkcji katelicydyny różni się między kobietami. Jego zdaniem, najnowsze odkrycie wskazuje, że wrodzone zdolności komórek trofoblastu do obrony przeciw bakteriami można by wzmocnić wzbogacając dietę ciężarnych właśnie w witaminę D.
Źr. dr n. biol. Marta Koton-Czarnecka, Wit. D a infekcje pochwy w ciąży, 2009-06-03
Witamina D a… poród!
Liczba porodów z cesarskim cięciem wzrasta. Powodem tego nie jest tylko „moda” ani też wygoda przyszłych matek. Jednym z zatrważających powodów – zdaniem lekarzy oraz naukowców – są deficyty witaminy D. To właśnie poziom tej witaminy ma istotny wpływ na przebieg porodu naturalnego. Odpowiedzialna jest ona bowiem m.in. za siłę i sprawność mięśni oraz gęstość kości. Jej deficyt utrudnia poród naturalny i może prowadzić do rozejścia się, a nawet pęknięcia spojenia łonowego. Wpływ witaminy D na przebieg porodu badała grupa naukowców z Boston University School of Medicine pod kierownictwem prof. Michaela F. Holicka. W badaniu wzięły udział 253 kobiety. Celem badania było ewentualne powiązanie poziomu witaminy D w wodach płodowych przyszłej mamy z koniecznością wykonania cesarskiego cięcia. W ten sposób wykonano 43 porody stanowiące 17% badanych. U 23% kobiet lekarze zdecydowali się na wykonanie cesarskiego cięcia z powodu zbyt niskiego poziomu witaminy D. Za wystarczający uznano poziom nie niższy niż 37,5 nmol/l. Zabieg ten wykonano rzadziej u kobiet wystarczająco zaopatrzonych w witaminę D - był on konieczny tylko w przypadku 14% kobiet. „W naszej analizie doszliśmy do wniosku, że kobiety, których organizm nie był wystarczająco zaopatrzony w witaminę D, były w trakcie porodu cztery razy bardziej zagrożone koniecznością wykonania cesarskiego cięcia aniżeli te, u których deficytów tej witaminy nie wykazano” – twierdzi prof. Holick. Spora część kobiet woli poród siłami natury od bardziej ryzykownego zabiegu, jakim jest cesarskie cięcie. Na początku XX wieku, jak dzisiaj wiadomo, m.in. deficyty witaminy D były powodem zatrważająco wysokiej umieralności kobiet podczas porodu. Jeżeli w organizmie nie ma wystarczającej ilości witaminy D, kości stają się coraz słabsze, wręcz miękną. To samo dzieje się właśnie z miednicami kobiet, czyniąc w rezultacie naturalny poród niemożliwym. Z chwilą odkrycia witaminy D i jej wpływu na organizm umieralność podczas porodu zaczęła szybko spadać. Mimo to problem niedoborów witaminy D nadal nosi miano „globalnego” i „cywilizacyjnego” – podkreślają naukowcy z Uniwersytetu Bostońskiego. Badania dowodzą, że na całym świecie panuje już prawdziwa epidemia braku tej witaminy! Dotknięte nią są przede wszystkim kraje wysoce uprzemysłowione, w których obserwuje się od wielu lat zmiany w sposobie spędzania wolnego czasu coraz częściej z dala od natury i słońca. Związek między poziomem witaminy D a odsetkiem cesarskich cięć Michael Holick i Anne Merewood analizowali przez 2 lata. Wniosek jest niedwuznaczny. Brak witaminy D może stanowić zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia kobiety podczas porodu. Prowadzi on przede wszystkim do osłabienia siły mięśni, szczególnie w okolicach tułowia. Ponadto może być jednym z powodów rozchodzenia się spojenia łonowego już podczas ciąży, a nawet prowadzić do jego pęknięcia podczas porodu, co z kolei w rezultacie wiąże się z bólem i długotrwałą, nie mniej bolesną rehabilitacją i unieruchomieniem.
Dawkowanie:
Kobiety ciężarne powinny uzupełniać dietę witaminą D w dawce 400j dziennie. Suplementację należy rozpocząć od trzeciego trymestru ciąży.
Noworodki donoszone i niemowlęta powinny otrzymywać 400j witaminy D na dobę z uwzględnieniem diety i preparatów farmaceutycznych. Moment rozpoczęcia podawania zależy od tego, czy matka przyjmowała witaminę D w ciąży oraz od sposobu żywienia noworodka. Noworodek karmiony piersią, którego matka nie otrzymywała witaminy D wymaga podawania 400j/dobę witaminy D od pierwszych dni życia. Jeżeli natomiast matka otrzymywała witaminę D, podawanie jej u dziecka należy rozpocząć od 3 tygodnia życia. Niemowlętom karmionym piersią należy podawać 400j witaminy D niezależnie od tego, czy matka przyjmuje preparaty zawierające tę witaminę. Noworodki i niemowlęta karmione mlekiem modyfikowanym spożywające na dobę wystarczającą objętość mleka do zapewnienia dobowego zapotrzebowania na witaminę D, nie wymagają dodatkowej suplementacji. Przy karmieniu mieszanym dawka witaminy D zostaje ustalona indywidualnie przez lekarza.
Noworodki urodzone przedwcześnie wymagają zazwyczaj większych dawek witaminy D - do 1000j witaminy D na dobę.
Dzieci od 1 do 18r.ż. (ze szczególnym uwzględnieniem okresów intensywnego wzrastania) wymagają dodatkowej podaży witaminy D w dawce 400j na dobę, pochodzącej z żywności wzbogacanej witaminą lub z preparatów farmaceutycznych. Działanie witaminy D jest skuteczne pod warunkiem stosowania urozmaiconej diety oraz przestrzegania zasad aktywnego wypoczynku na świeżym powietrzu.
- 0-6 m-cy - 400mg/24h
- 6-12 m-cy - 600mg/24h
- 1-3 lat - 800-1000mg/24h
- 4-9 lat - 800mg/24h
- 10-18 lat - 1200mg/24h.
|